• Wpisów:33
  • Średnio co: 64 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:38
  • Licznik odwiedzin:7 957 / 2178 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Prawie rok zajęło mi pogodzenie się z faktem, że lalka moich marzeń to lalka "z problemami".


Walka z jej ciałkiem jest nadal niezwykle frustrująca, ale zaczęłam traktować niedoskonałości Daveed jak wyzwanie. Nie wiem jeszcze do końca co robię źle i co jest moją winą, a co wynika z takiej a nie innej konstrukcji tego ciałka, ale chyba jakoś sobie poradzę. A jeśli nie, to chyba po prostu komuś zapłacę za złożenie jej do kupy... ^^

W każdym razie, plus jest taki, że jeśli chodzi o rozwój nowych umiejętności i przemiany osobiste, to był bardzo dobry rok. Wracam do lalkowania.
Z nowym towarzyszem.




Tym razem tak łatwo się nie poddam.
  • awatar *Firefly*: Jakie piękne oczy!
  • awatar blueberry-doll: ah, oczywiście musisz lalkę złożyć (przyłożyć część do części) na twardym podłożu i dopiero mierzyć ^ ^
  • awatar blueberry-doll: ale referat, a ile błędów... xd no ale! nie poddawaj się! ^ ^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Boru wszechlistny, właśnie ogarnęłam, że Daveed przyszła do mnie równe 200 dni temu. Od tego czasu, poza wysłaniem jej na face-up i zdobyciem dla niej kilku peruk (traumatyczne przeżycie), nie zrobiłam z nią w zasadzie nic.

Jej zwłoki właśnie leżą na stole - Dave w tajemniczych okolicznościach straciła nogę i głowę (w zasadzie trudno stracić coś, czego nigdy się nie miało, ale mniejsza...), i nie zanosi się na to, żeby je szybko odzyskała, bo pojawił się problem natury technicznej (PIERDOLONY HACZYK).

W ogóle mam ze składaniem tego ciałka takie przygody, że zaczynam w siebie wątpić i powoli odechciewa mi się lalkowania, a dopiero niedawno udało mi się wszystko sobie poukładać i sensownie zaplanować...

Przy okazji, sprawiłam sobie dwie lalki w trochę mniejszych skalach - Momoko (1:6) i breyerowską lalkę (1:9), która jest szpetna jak noc, ale potrzeba mi jeźdźca do dioram z moimi plastikowymi kucykami.

Reszta chuj.







Pees: Momoko ma na imię Poziomka i niedługo zostanie czarownicą.
Imię jest wynikiem tego, że z jakiegoś powodu przypomniało mi się idiotyczne hasło, zasłyszane sto lat temu w gimnazjum - "zając Poziomka szuka przyjaciół". Srsly, nie pytajcie.
  • awatar EvilCupcake: Ehhh przygody ze składaniem cielska... Mogłabym napisać o tym epopeję, bo to zawsze są u mnie te momenty w lalkowaniu, które działają mi na nerwy. Trzymam kciuki, żebyś jakoś dała radę z głupim haczykiem. ;)
  • awatar RYSUNKI PRZYRODNICZE: Fantastycznie się to czyta. Zupełnie jak powieść sensacyjną! Bardzo inspirujący blog! Pozdrawiam serdecznie :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ok, dobra, to jest ostatni zdjęciowy post na Pingerze, potem poza apdejtami nie będę nic wrzucać.

Arrival Daveed, czyli MPD Babette (white skin). Jeszcze tych moich żywicznych puzzli nie złożyłam, bo oczywiście nie wpadłam na to, że będzie mi potrzebny klej do magnesów...

Ok, jadziem.


Paczucha. Teoretycznie wiedziałam, że Daveed przyjedzie rozłożona, ale karton i tak był podejrzanie mały jak na lalkę SD. :<



Papiery, gazety - halo, jest tam kto?



Ou, koperta. :>



Szukamy dalej.





Puzzle uwolnione.




I puzzle w komplecie. Trochę się boję składania...
  • awatar Gość: Eee strasznie fajnie ze ją będziesz miec u siebie, ma bardzi ładne piersi ^_^ Ogromnie gratuluje i pokaż ją szybko :)
  • awatar EvilCupcake: Dasz radę! Mam nadzieję, że szybko pokażesz ją w całości. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Yay!

Paczka nadana, Daveed powinna dotrzeć do mnie jakoś na początku tygodnia. Nie mogę się doczekać!

Mme le c, pytałaś o imię. Daveed to jest wariant imienia David i jest używane tylko jako imię męskie. Jednakże, jest dość rzadko spotykane i troszkę inaczej się je wymawia, dlatego zdecydowałam, że będzie idealne dla mojej lalki. Nie, Daveed nie będzie chłopcem, nie fizycznie - chcę z niej zrobić lalkę androgyniczną. Rozważałam wcześniej imiona George albo Charlie (jedno i drugie jest nadawane i chłopcom i dziewczynkom; Charlie funkcjonuje też jako zdrobnienie od Charlotte), ale nie pasowało mi ich brzmienie.

Natomiast nadal mam problem z wyborem makijażysty - nie mogę się zdecydować do kogo moje lalki wysłać...
  • awatar Farasia: W życiu bym nie pomyślała, że można dziewczynkę nazwać George o.O David też mi tylko do chłopca pasuje, ale już Daveed jak dla mnie może być dziewczynką. Co nie zmienia faktu, że strasznie mi się podoba ta wersja, tak mi trochę elfickim zalatuje... Teraz doczytałam, że Daveed to Babette. Ależ jestem szczęśliwa, że będę mogła oglądać ten mold w Twoim wykonaniu :D obyś tylko zwiększyła częstotliwość i ilość dodawanych zdjęć :) Z makijażystami nie pomogę, ja moim robię sama, ale zdecydowanie siebie nie polecam, szczególnie do Babette.
  • awatar Mme le c.: Popadłam w stupor, gdy zobaczyłam odpowiedź na mój komentarz w formie wpisu :') W każdym razie cieszę się razem z tobą i czekam niecierpliwie na arrival Daveed. Jeśli chodzi o makijaże, to moją lalkę robiła Kamarza i jestem z niej bardzo zadowolona. Taffine została pomalowana w wakacje 2011, a do tej pory dorobiła się tylko dwóch rys widocznych jedynie pod pewnym kątem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie, nie, spokojnie - nie rozstaję się z Marią.
Jednakże, muszę ją na razie schować do pudła, bo z jej face-upem jest gorzej niż myślałam.
Dwa dni temu odkleiłam jej rzęsy, bo tak się powyginały, że już nie byłam w stanie nic z nimi zrobić. I przy okazji odkryłam więcej poważnych zadrapań na jej buźce (żywica na szczęście jest cała).

Wcześniej udało mi się zrobić jej jeszcze kilka zdjęć:












Nie wiem kiedy Marię "naprawię", głównie dlatego, że mam problem z wyborem fejsapisty, a poza tym ona już dawno powinna mieć zrobiony body blush (przede wszystkim zależy mi na piegach), a nie chcę wysyłać do malowania tego ciałka, bo najpewniej koło lutego wystawię je na sprzedaż.

I jeszcze chciałam poinformować, że "porzucam" Pingera (i DA też). Znaczy, zostaję tu z Wami, ale mam za dużo profili, więc tutaj najwyżej będę dawać znać, że coś nowego się pojawiło. No i komciać. ;p




A właśnie, zapomniałabym.
Biała MPD Babette.
Imię już wybrane - Daveed.

Więcej napiszę... później. ;>
  • awatar crocodilecake: Maria ma takie piękne dłonie, że o ja nie mogę *_* I w blond wigu jej, moim zdaniem, najładniej :3 Och, Babette! Kiedy się jej spodziewasz? A imię takie, bo zrobisz z niej chłopca czy jest też ono używane jako imię żeńskie...? (Usiłowałam to sprawdzić, ale wychodzi mi, że spotyka się je tylko jako męskie). A poza tym - jak porzucasz pingera, to powiedz chociaż gdzie jeszcze można cię znaleźć!
  • awatar ThreeFriend: świetny blog;* zapraszam do mnie;)
  • awatar Gość: ohoho nowa panna ^^ Jak fajnie! =D a na nową Marię będe czekać, mojemu Nathe tez sie troche face up zniszczył ale na szczęście bardzo delikatnie wiec jeszcze dajemy rade. Mam nadzieje ze będziesz sie tu czasem pojawiać mimo wszystko ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cytat z mojego wpisu sprzed paru dni:

"1. Decyzja podjęta, nowej lalki na razie nie będzie. Ten temat odkładam przynajmniej do lata."

Ha, steamfang, ty tępa dzido - myślałaś, że wytrzymasz?
NOPE. =p

Także, ogłaszam wszem i wobec, że przed chwilą zapłaciłam za mój bardzo spontaniczny prezent gwiazdkowy.

Nie, na razie nie zdradzę co to za lalka, bo uważam, że ta panna (tak, no niestety, obiecałam sobie, ale jednak tym razem to nie facet był mi pisany) zasługuje na dłuższą "opowieść" o tym, dlaczego akurat ona. A aktualnie w mojej głowie panuje ten radosny chaos związany z nową podopieczną, więc nawet nie próbuję udawać, że jestem w stanie napisać coś z sensem...

Ale możecie zgadywać. =D
  • awatar Mme le c.: I zapomniałam zapytać - ile będziemy musieli czekać aż ujrzymy nową panienkę?
  • awatar Mme le c.: Ej, to bardzo brzydko dodawać taki wpis, który prawie nic nam nie mówi! XD
  • awatar Lisa Malfoy: Gratulacje! *-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Takie coś mi wyszło, o. Wybaczcie mi mój kompletny brak skilla w fotografowaniu całej sylwetki - muszę nad tym popracować.







  • awatar chiriann: Piękne, bardzo klimatyczne zdjęcia i wspaniała modelka. Więcej poproszę :)!
  • awatar steamfang: @Hamleta: dzięki. ;) A buty są stąd - http://www.bjdoll.pl/4557_buty/188695_buty_dla_lalki_bjd_1_3_fioletowe
  • awatar Hamleta: Pierwsze zdjęcie z podpisem wyszło świetnie :) A poza tym, to Maria ma fantastyczne buty! Piękny kolor. Gdzie je wynalazłaś? :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Teoretycznie mam siedem zdjęć z sesji.
Praktycznie, pewnie każde skończy jako samodzielne zdjęcie.
Jestem fotografem jednej fotki. /:

  • awatar mUcHita23: piękne .....
  • awatar crocodilecake: Nie mogę się przekonać do piegowatych buziek, ale ta jest wyjątkowo ładna.
  • awatar Farasia: No i gdzie te pozostałe zdjęcia?! Sesja czy pojedyncze, uwielbiam Twoje zdjęcia, pokazuj je! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Chciało mi się pisać o lalkach i chce mi się nadal, ale pinger jest pod tym względem bardzo niewygodny. Na blogspota oczywiście nie chce mi się teraz logować, więc po prostu zrobię skrót aktualnych spraw nie-tylko-lalkowych.

1. Decyzja podjęta, nowej lalki na razie nie będzie. Ten temat odkładam przynajmniej do lata.

2. Z Marią dziać się będzie dużo. Po pierwsze, będę zamawiać nowe ciało, type 1. Sylwetka bardziej pasuje mi do Marii jako postaci, a poza tym łatwiej na to ciało znaleźć odpowiadające mi ciuchy (wielki cyc plus wąska klata, to jest jednak nieporozumienie dla mnie). Przy okazji capnę też komplet lutsowych łapek.
Na początku przyszłego roku planuję zmienić jej makijaż, rozważam też drobne modyfikacje twarzy. No i jeszcze blush ciała.

3. Jak wspominałam w punkcie pierwszym, kupno następnej lalki odkładam na długo, ale postanowiłam, że to na bank będzie facet. Przy tej okazji przemyślałam trochę różne możliwości stylizacji (przy następnej lalce mam zamiar kompletować garderobę jeszcze zanim tę lalkę kupię - nie będzie przez prawie pół roku siedzieć goła tak jak Maria...) i powróciła do mnie moja wielka miłość - męskie gorsety. A to zdjęcie:

http://31.media.tumblr.com/fc9f799500f29af25e1a131e6bc7547b/tumblr_mul3yqoGQL1rhg5wfo1_500.jpg

utwierdziło mnie w przekonaniu, że mój lalkowy facet będzie miał szafę pełną gorsetów.

4. Mam lekką podłamkę, bo nie podoba mi się NIC z aktualnie dostępnych lalek.

5. PADAŚNIEG <3

6. Trzasnęłam dzisiaj kilka randomów w ogrodzie, to pokażę.







  • awatar EvilCupcake: Uwielbiam patrzeć na twoje zdjęcia, bardzo mnie uspokajają ;)
  • awatar crocodilecake: O żesz, użyłaś tego nowego obiektywu? Bo zdjęcia wyglądają magicznie! Jak to nic ci się nie podoba? Nic a nic? Cóż za lalkowy kryzys! Ale może do lata jakaś żywiczka ci jeszcze skradnie serce ;)
  • awatar Lisa Malfoy ™: Piękne zdjęcia. U MNIE TEŻ PADA ŚNIEG <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Aktualnie modlę się do wszystkich bogów Świata Dysku żeby mój niecny plan wypalił.

Niecny plan polega na wymęczeniu obietnicy przywiezienia mi w tym tygodniu obiektywu, co jednocześnie oznaczałoby pozostawienie go pod moją opieką na cały grudzień.

Obiektyw pozostawiony mi na tyle czasu, oznaczałby pierdyliard nowych zdjęć i nadrobienie (w końcu...) zaległości, jeśli chodzi o dokumentowanie tych wszystkich pierdółek dla Mani, które już powoli zaczynają wysypywać się z kartonu.

Efektem posiadania obiektywu zapewne byłby także przypływ inspiracji i motywacji do kupienia (w końcu...) Fimo oraz wielu innych materiałów potrzebnych mi do zrealizowania kilku lalkowych projektów.

I mój blog na blogspocie w końcu by odżył.

I w ogóle czułabym się szczęśliwsza - to idiotyczne, ale kiedy nie mam przy sobie sprawnego sprzętu fotograficznego, czuję się po prostu niekompletna (to się leczy?).

A tak w ogóle, to bierze mnie ostatnio na pisanie o lalkach...
  • awatar ila214: Pisz, módl się, odpraw "Czarną MySZĘ" za powodzenie Twego niecnego planu! Trzymam kciuki !! I nie, tego się nie leczy ; 0 to wrodzone i postępuje hahaha <3
  • awatar Mme le c.: Pisz o lalkach, pisz! Ja też gdy mam aparat, automatycznie dostaję +50 do motywacji w kwestii zajmowania się lalkami :'D
  • awatar Farasia: taaaak! niech Ci przywiozą, bo ja chcę Twoje zdjęcia! Niekompletność w wyniku braku aparatu można leczyć posiadaniem aparatu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wampirencja przypomniała mi swoim komentarzem, że miałam sobie trochę ulżyć, po niezwykle traumatycznym przeżyciu, jakim było przeglądanie newsów na BJDC...

Wiecie jak to jest znaleźć pudełko lodów w zamrażarce, a potem przekonać się, że w środku jest koperek?
Albo wiecie jak to jest znaleźć Metalową Puszkę? Tak, TĘ Metalową Puszkę, w której powinny znajdować się przepyszne kruche ciasteczka, a tu dupa, bo słodkie delicje zostały zastąpione babcinymi przyborami do szycia.

Tak się właśnie poczułam kilka dni temu, kiedy BJD Collectasy umieściło informacje o zimowym evencie Supii. Pierwsza moja myśl - chrzanić ciało dla Marii, kupię je później. Najważniejsze jest to, że skubnę Ziona z darmową przesyłką, a jak nie, to z jakimś innym eventowym bonusem.

I DUPA.
DUPSKO, POŚLADY, TYŁEK, BAGAŻNIK, ODWŁOK KLESZCZA.
STOP koleżanko, mamy tu nieoczekiwane zakończenie pleców!

Zion wycofany, podobnie jak pozostali panowie. Hayila mi nie szkoda, bo był brzydki. Ale Zion? I Joshua?

No smutno mi, kurde. Tym bardziej, że jakoś nieszczególnie pociąga mnie kupowanie lalek z drugiej ręki...

Dzięki Supio. "Happy Winter Event", tak?



  • awatar chiriann: Podłe padalce...
  • awatar wampirencja: Ja myślałam że popełnię rytualne samobójstwo jak mi skasowali (skasowali!!) zamówienie. Mówią że "maybe in near future we will release him on new body" ale w przypadku SoulDolla "near future" to było 4 lat :| Życzę tobie i sobie Ziona kiedyś. Ja bym mogła 2nd hand a nawet chętniej - ale kuffa chcę tanowego...
  • awatar crocodilecake: Dzięki temu porównaniu do blaszanej puszki doskonale rozumiem ogrom twojej tragedii. Poważnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Następny miał być samiec.
Ale wyszło tak, że jednak chcę zmienić Marii ciało na to mniej cycate i w związku z tym pewnie zainwestuję w całą lalkę od Lutsa (bo też chodzi mi po głowie kolejna żeńska postać, która pierwotnie miała być zrobiona z głowy eventowej, ale hybrydowanie tego baniaka z kobiecym ciałem mnie przerosło...) i po prostu zamienię im ciała.
Ale ten supiowy Zion jest taki fajny... D:

  • awatar wampirencja: Ech, ja na Ziona poluję od 2 miesięcy. Już go kupiłam ale mi skasowali zamówienie bo wycofują go ;__; Chociaż niezależnie od wszystkiego pewnie bym nie stworzyła niczego ciekawego [strasznie mi się te dłonei podobają z klepsydrą]
  • awatar chiriann: Fajny jest, bardzo fajny nawet ;). Samca, pani... wybierz samcaaaaa...
  • awatar Lynaxchan: Pierwsze zdjęcie jest genialne. :)Tak miła dbałość o szczegóły.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 



Za każdym razem obiecuję sobie, że nie będę się bawić tymi śmiesznymi suwaczkami w programie graficznym, bo nawet nie widzę co robię (niech żyją netbooki z monitorami do dupy).
Ale nieee, mnie za bardzo palce swędzą.
  • awatar wampirencja: Zabawa suwaczkami może być całkiem fajna, jak się umie to widać na czuja można ustawiać :3
  • awatar Gość: Bardzo klimatyczne zdjecia robisz, szalenie mi sie pdobają :)
  • awatar Lynaxchan: Podoba mi się to zdjęcie. Ma jakiś taki fajny klimat.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jeżeli ktoś z Was ma konto na tumblr, to zapraszam na http://ghostbambee.tumblr.com
 

 
Przez dłuższy czas raczej nie pojawią się nowe zdjęcia.





Liczyłam na to, że dostawa mańkowej garderoby zdąży dotrzeć zanim znowu będę musiała oddać obiektyw, ale niestety.
 

 
Ostatnio bardzo mi się zapomniało o mojej drugiej miłości - modelach koni.






Jak już skończę kompletować jesienno-zimową garderobę dla Mani, to się chyba szarpnę na jakiś odjechany model. A co tam, taki prezencik na Gwiazdkę sobie zrobię. ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
...że kiedyś uda mi się złożyć ze zdjęć całą, jednolitą sesję. Na pewno.



  • awatar Farasia: w oczekiwanie na sesje obdarzaj nas dużą ilością randomów :D Drugie zdjęcie jest niesamowite.
  • awatar EvilCupcake: A ja nie narzekam, bo twoje randomowe fotki są lepsze od co najmniej połowy " sesji" na pingerze. ;)
  • awatar Lisa Malfoy ™: W końcu wpis! A jakie cudne zdjęcia. Czekam na tą jednolitą sesję ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Odsprzedm buty od rRabit, model RHL003 w kolorze red brown. Są nowe, dopiero dzisiaj przyszły, ale okazało się, że tępak jestem i nie spojrzałam na wymiary - dla Marii rozmiar SD13 jest o wiele za duży (9,8cm).



I link do butów na rRabit:
http://rrabit.com/rrabitstore/rrabitshop/index.php/bjd-acc/2nd-floor/1-3/june-pre-rhl003-red-brown.html

Cena: 95zł, PRZESYŁKA GRATIS (priorytet polecony).

Mania na zachętę?


 

 
Po długiej nieobecności przybywam z...

...jednym, małym, beznadziejnej jakości zdjęciem mojej Marii. Hurr durr.
Ukradłam siostrze jej... najlepsze określenie jakie mogę znaleźć to "coś do robienia zdjęć". W zasadzie nie wiem po co, bo jakość jest taka sama jak w moim telefonie. Zresztą, nieważne.

Dotarło kilka ciuszków, głównie takie skarpetopodobne cosie, kupione bardziej na próbę, żeby zobaczyć w co dam radę ubrać to moje niewymiarowe babsko. Stylistycznie te rzeczy nijak się mają do tego, co zaplanowałam dla Marii, ale muszą wystarczyć dopóki nie przyjdzie reszta zamówień (a mam nadzieję, że przyjdzie niebawem...).

Nieśmiało przypominam, że nadal mam do opchnięcia perukę LUTSa (wpis niżej).





Kocham ją w szarościach, szczególnie w nowym, moherowym wigu - wygląda jak zabłąkana owieczka.
A oczy doprowadzają mnie do szału. Słowo daję, za każdym razem wkładam je prosto...
  • awatar Farasia: Obłędny wig. Oczy są prosto. uwierz :) eh, uwielbiam Twoją Marię, jej makijaż i Twoje zdjęcia. Robisz ich zdecydowanie za mało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Odsprzedam perukę firmy LUTS, nr DW_304HPK. Peruka jest w kolorze honey pink (jasny róż przetykany kremowymi pasmami), rozmiar XL (9-10 cali) - na lalki o mniejszym obwodzie głowy (9-8 cali) może być za luźna i trochę zbyt "włochata". Materiał: heat resistant fiber.
Peruka w stanie idealnym, zakładana jedynie na próbę do zdjęcia. Podaję na razie tylko link do strony producenta (przepraszam, Pinger szaleje, nie mogę wrzucić zdjęć):

http://eluts.com/shop/step1.php?number=6039&;b_code=B20101202054300&c_code=C20101202054301&m_code=M20101202054732

Zainteresowanym mogę wysłać zdjęcia mojej peruki, ale zaznaczam od razu, że mam możliwość zrobienia zdjęć jedynie telefonem komórkowym.

OPCJONALNIE wymienię ją na inną perukę w tej samej cenie, w kolorach:

- jasny brąz (odcień dowolny)
- jasny blond
- ciemny blond (chłodny, szarawy odcień)

Cena: 23$
 

 
Dziękuję Pingerowi za doprowadzenie mnie dzisiaj do szału. Nie wiem, który raz usiłuję dodać wpis.

W każdym razie, obiecałam sobie kiedyś, że:

a. Nie kupię rudego wiga, bo wszystkie BJD wyglądają dobrze w rudym i mnoży się tego wszędzie w takich ilościach, że czasem można znienawidzić ten kolor.

b. Nigdy w życiu nie kupię wiga wystylizowanego na długie, mocno skręcone loki, bo ich po prostu nie znoszę. Poza tym, taki wig wygląda dobrze przez pięć minut - potem robi się z tego farbowany mop.

Ale nieeee, ja MUSIAŁAM kupić kręconego wiga, na dodatek rudego. I co? Maria zrobiła mi niezłego psikusa - wygląda w tym wigu obłędnie.


Dostaję kociokwiku jak widzę jej oczy. Mają piękny kolor i, jak mamę kocham, przyrzekam, że włożyłam je prosto - mimo to, Mania ma wiecznie zeza na zdjęciach.


I jeszcze jeden wig:


Jeszcze przyjdzie czwarty (a właściwie trzeci, bo rozważam pozbycie się różowego wiga od LUTSa) i następne dwie pary butów. Tym sposobem, w tym miesiącu chyba będę odżywiać się śniegiem i korą...
  • awatar Hamleta: Rudy o zdecydowanie jej kolor ;) Pasuje do piegów i koloru oczu. I nadaje jej takiego zadziornego charakteru, którego nie widać w tym drugim wigu ;)
  • awatar Lisa Malfoy ™: Śliczna lalka :) Przepięknie wygląda w obu wigach.
  • awatar BlackMetal: Piękna :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
W związku z tym, że jeszcze przez jakiś czas nie będę w stanie obfotografować Marii, wrzucam zdjęcie zrobione przez Shaiel (za pozwoleniem, oczywiście). Po prostu czuję ogromną potrzebę pochwalenia się moją kobitką.

Jestem... Zachwycona, to naprawdę mało powiedziane. Makijaż jest fantastyczny, na dodatek Shaiel uwinęła się na prawdę szybko. I oczywiście nie mogę narzekać na kontakt - było bardzo sympatycznie!


http://shaielaesthetics.blogspot.com/

Jeszcze tylko rzęsy i Maria wraca do domu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Maria dostała nowe oczy - o rozmiar mniejsze (według mnie wygląda lepiej niż w 18mm) i w ślicznym, miodowym kolorze.
Z oczami dotarły też rzęsy i maska, więc moja dziewucha jest już rozłożona i zapakowana - w poniedziałek jedzie na makijaż.

Także, pierwsze porządne zdjęcia będę robić jak już Maria do mnie wróci. Tymczasem, idę kombinować nad pierwszą stylizacją. ^^
  • awatar Hamleta: Czekam z niecierpliwością żeby zobaczyć co też zaplanowałaś dla swojej Marii :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
...czyli BJD płci męskiej, które chętnie bym u siebie widziała.
Bardzo lubię czytać wpisy o lalkach, które fascynują ownerów. Dobrze wtedy widać kto ma jaki gust, uwypuklają się pewne kolekcjonerskie tendencje, których czasami sami ownerzy nie dostrzegają. Dzięki temu, jakoś łatwiej jest mi kojarzyć poszczególne osoby, nie tylko na podstawie już posiadanych przez nie lalek, ale także sprecyzowanej wishlisty. Dla mnie to również świetny sposób na wynajdowanie ciekawych żywiczek - czasami nie mam siły przeglądać wszystkich paskud danej firmy, żeby znaleźć tę jedną, która podbije moje serce.

Chociaż nie można mnie nazwać (jeszcze...) kolekcjonerem BJD, jakiś zamysł kolekcji w głowie mam. I lubię po pewnym czasie wracać do starych pomysłów, fascynacji i idei, nawet jeżeli wracam do nich tylko po to, żeby stwierdzić, że nie bardzo wiem, co ja sobie wtedy myślałam. Dlatego postanowiłam popełnić ten wpis - nie tylko po to, żeby pokazać co mi się podoba i co mnie kusi, ale też po to, żeby wrócić do niego za jakiś czas i, może, całkowicie zmienić zdanie na temat tych lalek.

Zaczynam od lalkowych facetów, bo to właśnie mój pogląd na męskie lalki był jedną z takich "żywicznych rewolucji". Kiedy zetknęłam się pierwszy raz z BJD i zaczęłam zagłębiać się w temat, zarzekałam się, że nigdy nie sprawię sobie żadnej lalki płci męskiej (przy okazji byłam wtedy zafascynowana lalkami Dream Of Doll - dzisiaj żadnej z nich nie tknęłabym nawet trzymetrowym kijem...).
Dzisiaj jest zupełnie inaczej - większość interesujących mnie lalek to mężczyźni (uhuhu, jest na sali jakiś psycholog?), których Wam dzisiaj pokażę.

(Wszystkie zdjęcia pochodzą ze stron firm/artystów oferujących te lalki. Oświadczam, że majstrowałam przy nich dokonując drobnych przycinek i zmniejszając niektóre zdjęcia.)



ASLEEP EIDOLON - GLEN

Chociaż nie jest to do końca "mój" typ męskiej urody, Glena uważam za zachwycającego i korci mnie posiadanie takiego elfio pięknego chłopaczka. Szczególnie ujmujący jest jego nos.



DOLLCLANS - SIBER

Lubię wszystkie lalki DollClans, ale Siber to jedna z niewielu lalek (zarówno męskich jak i żeńskich), którą chcę teraz, natychmiast i omójboże nie ważne, że aktualnie muszę kupić trochę rzeczy dla Marii. Gdyby był dostępny - już bym go miała.
Od góry do dołu jest po prostu boski i wzięłabym go nawet w firmowym makijażu (który nawiasem mówiąc jest naprawdę dobry).
Co więcej, już dokładnie wiem jak mój Siber ma na imię, w co bym go ubrała i znam na pamięć jego historię. To zdecydowanie jest jedna z "TYCH" lalek.



DOLLS OF PARADISE - SAMIER

Jak dla mnie, mógłby być starszym bratem, albo kuzynem Glena. Teoretycznie następny śliczny facecik, ale z drugiej strony ma już w sobie coś bardziej męskiego (nie, nie mówię o zezie...).



DOLLZONE - RAYMOND

Nie jestem do końca pewna, czy pociąga mnie sam Raymond, czy kolejna, "chora" stylizacja, które tak lubię. Sam lalek wydaje się być zwyczajny, ale bardzo podoba mi się jego nos i usta - myślę, że można z tego moldu zrobić naprawdę ciekawą postać.



GRANADO - CHARLES

Ogólnie bardzo lubię lalki Granado (pomijając ich ceny - do cen nie odczuwam już tak wielkiej sympatii...), ale Charles jest chyba najciekawszym ich mężczyzną. Co prawda skrzywdzili go stylizacją (zęby i ten, pożal się Boże, WĄS!), blankowa głowa bardzo mi się podoba. Charles jest stu procentowym mężczyzną - może nie szalenie przystojnym, ale ma to "coś".



SIMPLY DIVINE - HARLEQUIN

Kolejny stu procentowy mężczyzna. Mógłby być moim mężem.
Druga głowa, którą mogłabym kupić bez względu na inne potrzeby. Tylko, że jest jedno "ale". Harlequin nieziemsko podoba mi się w makijażu ze zdjęcia i z ciężkim sercem MOŻE wymyśliłabym dla niego inny... Może.




LUTS - CANE

Cane, na zdjęciach firmowych trochę przesłodzony makijażem, jest dla mnie jednym z najciekawszych panów BJD. Niby trochę dziewczęcy, niekoniecznie przystojny, trochę dziwaczny. Ma nieziemski profil (nos, jestem walnięta na punkcie nosów!) i świetny podbródek. Mam ochotę kiedyś sprawić Marii kolegę z tej samej firmy.



FOOLBOT (PLASTICMOON) - TERU

O nim wspominałam już wcześniej. Marzę o białym Teru na wysokim, drobnym, ale umięśnionym ciele. Jeżeli kiedyś do mnie trafi, może być pewien, że czeka na niego dokładnie opracowana stylizacja i szczegółowa biografia - to jest jedna z tych lalek, która wywołuje u mnie "syndrom RPG".



MIGIDOLL - MIHO

Och, kolejny słodki chłopaczek, ale tym razem już nie tak "elfowy" jak Glen i Samier. To jest właściwie lalka, którą mogłabym mieć, ale mogłabym też nie mieć - żadnych fajerwerków, po prostu kawałek ładnej żywicy.




SOULDOLL - KAGEL

Lalek ciekawy, chociaż trochę wtórny i uważam, że dosyć trudno byłoby z niego zrobić coś oryginalnego. Podobnie jak w przypadku Miho, Kagel to po prostu fajna żywica i kupiłabym go, ale tylko wtedy, kiedy miałabym już u siebie lalki, na których bardziej mi zależy.



RINGDOLL - KAY

Podobnie jak w przypadku Granado i DollClans, lubię większość lalek Ringdolla.
Kay to charakterny chłopak. Chociaż pierwsze co bym zrobiła, to pozbyłabym się tych fatalnych oczu, które ma na zdjęciach firmowych.



SOULDOLL - JUHL

Juhla przyjęłabym bardzo chętnie. Znowu najbardziej zauroczył mnie nos. Juhl jest też jedynym męskim BJD, któremu nigdy nie wsadziłabym na głowę długiej peruki - mam bzika na punkcie długowłosych facetów, ale Juhlowi taka fryzura po prostu nie pasuje.

Z grubsza, to są wszyscy faceci, którzy mnie interesują. Jest jeszcze co prawda parę moldów, które nawet mi się podobają, ale mam do nich jeszcze mniej sympatii niż do Miho i Kagela...

PS: Ponoć mamy dzisiaj Dzień Kota.

  • awatar Yume~♥: Juhl to moj lalkowy graal *-* Co prawda dopiero zaczynam swoja przygode z bjd (jakis czas temu zamowilam pierwsza lalke,teraz czekam) ale po prostu musze go miec.Niewazne czy bede zbierac rok,dwa czy dziesiec ;)
  • awatar Hamleta: Był taki krótki okres czasu, że Kay też mi się podobał, ale już sama nawet nie pamiętam, jako kogo w mojej przyszłej kolekcji go planowałam. Niby wydaje się taki zwyczajny, podobny do Kagela czy Juhla, a jednak coś w sobie ma. I oczywiście ostatniego, najważniejszego mężczyznę zostawiam na koniec - mam na myśli Charles'a. Masz rację, ma to coś i dlatego też czekam na niego już drugi miesiąc, a jeszcze pewnie drugie tyle przede mną. Ale och, jest na co czekać! Btw. to jeden z tych zakupów, przy którym mój rozsądek nie istniał bo od dnia w którym zobaczyłam pierwsze zdjęcie tej twarzy, wiedziałam, że musi być mój :P Co tam ceny lalek u Granado, to nic w porównaniu z przesyłką, która odstrasza jak cholera, podobnie zresztą jak u Spiritdoll'a. Parszywy chiński EMS i ich dziwne wymagania, wrr.
  • awatar Hamleta: Kilka panów? Kilku panów* ._.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ostatnio przyszły buty z DollHeart, odkupione od Ayu&Any. Ciekawostką jest fakt, że dostałam bzika na punkcie tych butów, zanim jeszcze do końca wiedziałam czym jest BJD.


(pozwoliłam sobie pożyczyć oficjalne zdjęcie DH, bo już nie mogę patrzeć na moje zdjęcia robione skarpetą marki Sony...)

Przyznam szczerze, że sama chętnie wskoczyłabym w te buty - co tam, że fikuśne, co tam, że cyrkowe. Są po prostu fantastyczne!
Zresztą, najchętniej wykupiłabym minimum 2/3 asortymentu DollHeart, bo ich ciuszki i buty trafiają w mój gust prawie w stu procentach.

Przy okazji doszłam do wniosku, że jednak Maria będzie potrzebować stóp do obcasów. Generalnie rzecz biorąc Maria, jako postać miała nosić jedynie ciężkie, płaskie buciory, ale musiałam skapitulować, bo jak do tej pory nie znalazłam żadnych, które idealnie by pasowały do mojego zamysłu.

A skoro już mam zamawiać stópki, to chyba odłożę trochę grosza i zrobię większe zakupy, bo tak to się nie opłaca.
Czas na LUTSową wishlistę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mimo obaw, jakimś cudem udało mi się na nowo założyć gumę w nodze Marii. ^^


Ni wuja nie miałam pomysłu jak to zrobić, bo guma zsunęła się z zaczepu w biodrze i utknęła w nodze, bez możliwości wyjęcia z uda. Musiałam całą nogę rozłożyć na części pierwsze. No i klops - jak tu przeciągnąć tę gumę przez wszystkie części?

Ano bardzo prosto - przy pomocy wstążki. Czuję się jak MacGyver.
Choć nie ukrywam, że ten aspekt lalkowania miałam nadzieję poznać nieco później. ^^
  • awatar chiriann: Najważniejsze, że wszystko się skończyło szczęśliwie ^_^.
  • awatar Hamleta: Gratuluję zdolności manualnych :D I tego, że noga i Maria w całości ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
...arrival Marii. Robiony na szybko, bo nie mogłam się powstrzymać przed otwarciem pudła, i rozładowanym telefonem, bo jak na złość nie mam obiektywu.



Podobają mi się pudła z LUTSa.


Na górze manual, certyfikat (który wygląda jak karta członkowska jakiegoś ekskluzywnego klubu - podoba mi się to ), a pod spodem mumia.


Manual w środku. Kręcą mnie te koreańskie krzaczki. ^^


Eventowa główka.


Maria w swojej docelowej peruce. Krzywo założyłam i muszę nad nią popracować żeby się ładnie układała... Ech.


No i Maria w całej okazałości. Przede wszystkim okazałości mega-cyca, który jak dla mnie jest trochę zbyt baloniasty... Ale i tak wygląda to trochę lepiej niż to drugie ciało LUTSa.
Przeżyłam też mały koszmar - po wyjęciu lalki z pudła okazało się, że...odpadła jej noga. Na zdjęciu trzyma się na słowo honoru, będę musiała usiąść i zobaczyć co tam się stało.
  • awatar Hamleta: Gratuluję! I życzę owocnej współpracy z Marią ;)
  • awatar chiriann: Gratulacje! Mam nadzieję, że problem nogi rozwiązał się pozytywnie i wszystko już jest w najlepszym porządku!
  • awatar Farasia: JAKIE PIĘKNE PALCE O_O i ustka. Ale te palce mnie urzekły. . . To teraz czekam na pełną sesje z makijażem i ciuchami :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Strona LUTSa i tracking donoszą, że Maria została już wysłana.

Yay, idę eksplodować ze szczęścia! *.*
  • awatar Farasia: oby doszła jak najszybciej :D czekam na zdjęcia arrivalowe :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Po raz kolejny zdjęciowy spam. Zdjęcia stare jak świat - chętnie znowu wybrałabym się na "łowy", ale cóż zrobię bez obiektywu?



To akurat portret mojej ulubionej postaci do RPG. Może nie taki tragiczny, ale jest sporo niedociągnięć. W każdym razie tak kiedyś rysowałam, bo ogólnie ołówka nie trzymałam w ręku od... dwóch lat?









Uwielbiam Sylvanian Families. ^^











Te ostatnie są z New Forest.
  • awatar Farasia: Nic nie wywalaj, Twoja elfka jest świetna :D Bardzo podoba mi się synteza bluzki/dołu. Bez zbędnych szczegółów, Pokazane "że coś jest, ale twarz najważniejsza i tam patrzeć". I ogólne użycie ołówka :)
  • awatar Hamleta: Trzy ostatnie są wspaniałe ♥
  • awatar Farasia: Te z wrzosami *^* ile ja bym dała, żeby sobie pogalopować po takich polanach :D Ale ogólnie to wszystkie zdjęcia mi się albo podobają, albo mnie zachwycają.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zebrałam sobie dzisiaj parę ownerskich zdjęć LUTS SDF Kary. Niewiele tego, model widać mało popularny, ale jak na razie zdjęcia mnie utwierdzają w przekonaniu, że mój wybór był słuszny.



Zdjęcie producenta. Dalsze zdjęcia znalezione na DoA.



Czysta główka. Irytuje mnie trochę fakt, że niektórzy producenci nie wstawiają zdjęć blanków.



Profil Kary jest tym, co mnie ostatecznie przekonało do jej kupna. Jestem szczególnie zakochana w jej nosie.



Makijaż firmowy.





A tu już makijaż custom. Mnie osobiście nie przypadł do gustu, jest taki... słodkawy. A moja Maria będzie charakternym piegusem, twardym babskiem. I w tym byciu twardym babskiem nie przeszkodzi jej nawet różowa peruka, o!

Gromadzę też fundusze na kolegę dla Marii. Postanowiłam nie kupować lalki, jeżeli nie będę miała pomysłu na konkretną stylizację i historię, ale akurat ta głowa spodobała mi się tak bardzo, że to do niej tworzyłam postać, a nie odwrotnie. Zresztą, z Marią było w pewnym sensie podobnie - wymyślona postać zdeterminowała wybór lalki, ale jednocześnie to lalka wywołała ten twórczy szał, którego skutkiem było opracowanie tej postaci aż do najdrobniejszych detali.

W każdym razie, ostrzę sobie zęby na tego pana:



I coś czuję, że muszę sobie te zębiszcza ostrzyć w tępie ekspresowym, bo co prawda jedna głowa wisi jeszcze na Etsy (oczywiście pragnę wersji białej, a tej już nie ma), ale nie wiadomo jak to będzie z ewentualnymi późniejszymi preorderami. A wersja z przymkniętymi oczami mnie nie satysfakcjonuje.

Natomiast przez resztę roku raczej będę ciułać pieniądze na peruki, buty itp. Po prostu czuję potrzebę zgromadzenia małych zapasów "elementów wykończeniówki" zanim (ewentualnie) wezmę się za następne lalki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znowu wrzucam stare zdjęcia, bo aktualnie nie mam nic ciekawego do pokazania. Chociaż nie powiem, przeglądanie starszych fotografii to całkiem miłe zajęcie - można powspominać.

W każdym razie, aktualnie męczę całymi dniami matematykę (głupiemu człowiekowi się wydaje, że jak raz zda maturę, to potem już może o niej zapomnieć - guzik...) na zmianę z fizyką. Tyle dobrego, że nie muszę wkuwać wzorów na pamięć.

A jak już się oderwę od nauki, to zjadają mnie nerwy, bo nie wiem kiedy dotrze do mnie moja pierwsza BJD. Przy kupnie kolejnych lalek człowiek też tak biega i sprawdza status zamówienia dziesięć razy dziennie? I modli się do wszystkich możliwych bożków o szczęśliwą podróż paczki do Polski?

Do tego jeszcze czekam na przesyłkę z modelami SM (aktualnie chyba najmniejsza skala modeli koni firmy Breyer). Pierwszy raz będę się bawić z takimi maleństwami, zobaczymy co z tego wyjdzie. A biedny Juggernaut stoi obdrapany i czeka na przemalowanie...









  • awatar steamfang: @Mangalarga: dlatego napisałam "chyba", bo coś mi tam switalo, że są jeszcze mniejsze modele. ;)
  • awatar Gość: Na takie zdjęcia zawsze miło popatrzeć! Nawet taka zwykła miska z musli wygląda świetnie! SM nie są najmniejszą skalą, jeszcze mniejsze są Mini Whinnies (skala 1:64), obecnie dostępne w zestawach w serii Pony Gals :)
  • awatar DollyPop: Piękne, inspirujące fotografie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Osoby z forum Model Horse najmocniej przepraszam jeżeli dla kogoś Pinger jest niewygodny, ale jakoś tak wyszło. Wordpress powoli acz systematycznie doprowadzał mnie do szału, więc oficjalnie przeprowadzam się tutaj.

Z racji tego, że nie mam właściwie nic nowego do pokazania, przypominam parę starszych zdjęć.








Tego modelu już u mnie nie ma, ale jakiś tam drobny, kolekcjonerski sentyment pozostał. Zastanawia mnie tylko, gdzie posiałam ten kantar...










PS: Taka mnie naszła noworoczna refleksja... Są dwa wyjścia - rok 2013 będzie pechowy jak piątek trzynastego, albo zajebisty jak Trzynastka z "House M.D."...

"Badum dum tss"
  • awatar Hamleta: Piękne zdjęcia :) Konie rzeczywiście wyglądają niemal jak prawdziwe.
  • awatar Farasia: Cudowne te zdjęcia *-* Przyznam się, że początkowo myślałam, że to zdjęcia koni. Dopiero siódme zdjęcie uświadomiło mi, że to figurki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›